W czwartek, 13 sierpnia, po raz kolejny zgromadziliśmy się w naszym sanktuarium na nabożeństwie fatimskim. Eucharystia, modlitwa różańcowa, procesja oraz wspólne wołanie do Maryi stały się okazją, by przypomnieć sobie o wielkich dziełach, których Bóg dokonuje w życiu każdego człowieka. Tym razem naszą modlitwą w sposób szczególny otoczyliśmy mieszkańców Piekoszowa.
Mszy Świętej przewodniczył i homilię wygłosił, podobnie jak podczas poprzedniego nabożeństwa fatimskiego, ks. dr Michał Kacprzyk, dyrektor Dzieła Pomocy „Ad Gentes”. Oficjalną funkcję dyrektora tego dzieła pełni od 1 marca 2025 roku.
Choroba pamięci
Punktem wyjścia do rozważania ks. Michała stało się doświadczenie choroby, która dotyka wielu ludzi zarówno obecnie, jak i dotykała ich w przeszłości – demencji, prowadzącej między innymi do stopniowej utraty pamięci.
Kaznodzieja od choroby dotyczącej ludzkiego ciała i umysłu przeszedł do obrazu swoistej „demencji duchowej” – choroby, która może dotknąć życie wiary człowieka. Jej przejawem jest zapominanie o tym, co uczynił dla nas Bóg, utrata wdzięczności i życie tak, jakby historia Bożej obecności i Bożego działania nigdy się nie wydarzyła.
Słowa te szczególnie mocno współbrzmiały z liturgią słowa tego dnia. W pierwszym czytaniu z Księgi proroka Ezechiela usłyszeliśmy o ludzie opornym, który ma oczy, a nie widzi, ma uszy, a nie słyszy. Jeszcze bardziej wymowny był refren psalmu, będący właściwie streszczeniem przesłania całej homilii:
„Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy”.
Liturgia 13 sierpnia obejmowała czytanie Ez 12,1–12 oraz Psalm 78, przypominający o niewierności Izraela i zapominaniu o Bożych dziełach.
Nie zapomnieć o tym, co uczynił Bóg
Ks. Michał przypomniał, że właśnie brak pamięci i brak wdzięczności wielokrotnie stawały się dramatem narodu wybranego. Izrael doświadczał działania Boga, Jego opieki, miłosierdzia i prowadzenia, a jednak z czasem zapominał. W miejsce pamięci o Bogu pojawiały się niewierność, własne pomysły na życie i odejście od Jego przykazań.
Nie jest to jednak wyłącznie historia sprzed tysięcy lat. Podobne niebezpieczeństwo dotyczy również współczesnego człowieka. Można otrzymać od Boga bardzo wiele, doświadczać Jego pomocy, opieki i łaski, a z biegiem czasu przestać to dostrzegać. Można pamiętać o własnych trudnościach i niespełnionych oczekiwaniach, a zapomnieć o dobru, które już stało się naszym udziałem.
Dlatego chrześcijanin potrzebuje pamięci serca – umiejętności powracania do historii własnego życia i dostrzegania w niej obecności Boga.
Maryja, która przypomina o Bogu
W to przesłanie w szczególny sposób wpisuje się Maryja. Jej obecność w historii zbawienia, ale także przesłanie płynące z Fatimy, nie kierują uwagi człowieka na Nią samą. Maryja zawsze prowadzi ku Bogu i przypomina o tym, co jest najważniejsze.
Jest Tą, która nie pozwala człowiekowi zapomnieć o Bożej dobroci, miłości i miłosierdziu. Wzywa do nawrócenia, modlitwy i pokuty. Przypomina, aby nasze myśli, wybory i czyny były ponownie kierowane ku Bożym przykazaniom, Dekalogowi i mądrości płynącej od Boga.
Fatimskie wezwanie Maryi pozostaje więc nieustannie aktualne. Jest wołaniem, aby człowiek nie utracił duchowej pamięci; aby nie zapomniał, komu zawdzięcza życie, od kogo otrzymał dobro i dokąd prowadzi droga oparta na Bożym prawie.
Z różańcem w dłoniach
Po zakończeniu Eucharystii, zgodnie z tradycją naszych nabożeństw fatimskich, wyruszyliśmy w procesji różańcowej, przechodząc trasą plenerowej Drogi Krzyżowej.
Modlitwa różańcowa była przedłużeniem Eucharystii i odpowiedzią na słowo usłyszane podczas homilii. Powierzaliśmy Maryi nasze rodziny, codzienne troski, cierpienia i wszystkie sprawy, z którymi przybyliśmy tego wieczoru do sanktuarium.
Zarówno Eucharystię, jak i modlitwę różańcową w sposób szczególny ofiarowaliśmy za mieszkańców Piekoszowa, prosząc dla nich o Boże błogosławieństwo, opiekę Matki Bożej oraz potrzebne łaski.
Sierpniowe spotkanie zakończyliśmy tradycyjnie błogosławieństwem oraz Apelem Jasnogórskim, powierzając Maryi siebie, nasze rodziny i całą wspólnotę parafialną.
Tego wieczoru pozostaliśmy z prostym, ale niezwykle ważnym wezwaniem, które warto zabrać ze sobą do codziennego życia:
„Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy”.
Pamiętajmy o otrzymanych łaskach. Pamiętajmy o wysłuchanych modlitwach. Pamiętajmy o ludziach, których Bóg postawił na naszej drodze. I nie pozwólmy, aby pośród codziennych spraw zatarła się w nas pamięć o Tym, który nieustannie prowadzi człowieka i pozostaje wierny swojej miłości.